Eurodemokracja jest unikatowym doświadczeniem w historii dlatego, że kazała ludziom nazywać się demokracją, wierzyć, że jest „postępowa” oraz że jest środkiem i celem umożliwiającym przyszłym pokoleniom osiągniecie szczęścia. Suwerenność państw narodowych jest przeszkodą w rozwoju Europy. Intelektualiści zachodni i wschodni, którzy wcześniej byli zauroczeni eurokomunizmem, dzisiaj gardłują za euro centralizmem. Spełnia się proroctwo Georga Orwella co do Wielkiego Brata. W trakcie budowy nowej wieży Babel pomieszano więc języki. W krajach unii europejskiej, które wcześniej miały komunizm i należały do bloku wschodniego, taki system nazywano „dyktaturą proletariatu” albo „demokracją socjalistyczną”. Unia Europejska „de iure” związek państw, „de facto” staje się federacją europejską na wzór euroazjatyckiej federacji rosyjskiej. W kolejnych etapach rozwoju „demokracji unijnej” powróciło wszystko to co opierało się na przymusie i kłamstwie. „Patriotyzmem” nazywa się teraz służenie eurokomisarzom reprezentującym obce interesy. Intelektualiści zachodni i wschodni, którzy wcześniej byli zauroczeni eurokomunizmem, dzisiaj są euro entuzjastami i gardłują za euro-centralizmem